Master1.pl - nie polecam! Ostrzegam!

09.01.2019 17:03

Witajcie,
Drodzy Forumowicze,
chciałbym Was ostrzec przed zakupami w Master1.pl na przykładzie moich doświadczeń - a są one niestety bardzo przykre. Nie polecam firmy. No chyba, że ktoś ma nerwy i budżet na działania prawne.
Dnia 28.12.2018 podpisałem umowę na leasing auta VW Passat B7 2.0TDI 2014 z przebiegiem 158 277km. W dniu 31.12.2018 auto było do odbioru z placu Poznań/Komorniki. O godzinie 10:41 nastąpiło podpisanie protokołu obioru auta, plac opuszczałem około godziny 10:55 (wcześniej wykonałem jeszcze dokumentację fotograficzną).
Z pełnym zadowoleniem opuszczałem plac jednak trwało to co najwyższej 10 minut. Po przejechaniu dokładnie 6km auto odmówiło posłuszeństwa. Próby odpalenia auta wyglądały tak, że po przekręceniu kluczyka auto na chwilę zapalało a następnie silnik po 2/3 sekundach się zaduszał. Brak jakiejkolwiek informacji na kokpicie o problemach z autem. Szybka analiza sytuacji - dzwonię do sprzedającego. I tutaj zaczyna się dalsza część historii. Pan sprzedawca który tak bardzo zachwalał auto, że jest idealne i będzie służyć bardzo długo bez żadnego przejęcia po prostu odcina się od całej sprawy (umywa ręce) i mówi mi, że mam dzwonić do obsługi serwisowej po lawetę. Czar goryczy przelał się na tyle, że po prostu zostawiłem auto przed domem i postanowiłem się zająć sprawą w nowym roku.
Dnia 2.01.2019 podejmuję próbę kontaktu z obsługą serwisową Master1. Na infolinii zostałem poinformowany o konieczności złożenia reklamacji za pośrednictwem strony internetowej (mimo, że w umowie leasingowej jest informacje o możliwości złożenia reklamacji telefonicznej) - oczywiście reklamacja po kilku minutach została przesłana drogą elektroniczną. Po całej tej sytuacji postanawiam jednak oddać sprawę kancelarii prawnej.
Kolejna część historii wygląda tak, że nadal nie ma jakiejkolwiek informacji co mam zrobić z autem - postanawiam zadzwonić na infolinię obsługi serwisowej. Przedstawiam sytuację, podaję numer reklamacji i Pani mi mówi, że trzeba czekać (krew mnie zalewa bo samochód miał jeździć a nie stać przed domem). Uzyskałem jednak informację, że mogę samochód przetransportować do jednego z punktów serwisowych które współpracują z firmą. I tak okazało się, że 200m dalej jest warsztat do którego zdecydowałem się zawieźć samochód w celu diagnozy co jest powodem problemów (zaznaczę, że diagnoza jest wykonana na mój koszt - ile mogę czekać na jakiekolwiek ruchy ze strony firmy Master1). 7 stycznia 2019 otrzymuję informację, że problemem jest uszkodzona turbina i spaliny które w wyniku uszkodzenia turbiny przedostają się do komory spalania silnika po prostu go zaduszają. Jakby tego było mało cały silnik zalany jest olejem - otrzymuję też informację, że sytuacja z autem jest beznadziejna (gwarancją niezawodności w przypadku tego auta będzie tylko wymiana silnika).
Uzupełniłem moją reklamację na infolinii o diagnozę. Tego dnia otrzymuję pierwszą informację od Master1, że zlecają diagnozę w innym warsztacie i będzie się ze mną kontaktować ktoś z auto pomocy. Auto lawetą zostało zawiezione dnia 8 stycznia do wskazanego serwisu przez Master1 i czeka tam aktualnie na diagnozę.
Moja opinia i moje doświadczenie niech będzie dla wielu ludzi przestrogą. Auto na które się zdecydowałem od początku bardzo mi się podobało jednak na tą chwilę to po prostu jest to szrot w ładnej karoserii. Cała historia i niby niespotykany pech jest porównywalny jak trafienie szóstki w totka - praktycznie niemożliwe! Mam swoje przypuszczenia, że firma wiedziała o problemie z autem - jest wiele przesłanek, żeby tak właśnie sądzić. Historia ma cały czas dalszy ciąg ale to muszę wrócić do protokołu odbioru auta.
W poniedziałek 31.12.2018 przed odbiorem auta w pierwszej kolejności otrzymałem dokumenty do podpisu wraz z protokołem odbioru. W tym dniu nie zwróciłem na to uwagi, że na protokole zaniżony jest przebieg auta o 25km. Dopiero przy problemach zaczęło się wertowanie dokumentów. I teraz pojawia się najważniejsze pytanie - dlaczego przebieg na protokole został o 25km cofnięty?! Bardzo podejrzane przynajmniej dla mnie (według protokołu przejechałem 31km - dobrze, że mam dokumentacje fotograficzną).
Zdecydowałem się na ofertę Master1 ponieważ auta pochodzą z polskiego salonu i są serwisowane w Polsce oraz ich historia jest jasna. Niestety jak widać, nie do końca tak jest.

Więcej w serwisie forum.gazeta.pl

Tagi: Aro, Olej
Kod z obrazka
Komentarze (0):
reklama
Kontakt z nami